You are currently viewing Modowe zasady, które bardziej ograniczają niż pomagają
przestarzałe modowe zasady

Przez lata wokół mody narosło mnóstwo zasad, które miały ułatwiać ubieranie. Problem w tym, że wiele z nich powstało kilkadziesiąt lat temu, kiedy dostęp do ubrań był znacznie mniejszy, a moda rządziła się zupełnie innymi prawami. Dziś nadal zdarza się, że słyszę od klientek: „Tego nie wolno”, „Tak się nie nosi”, „Ktoś kiedyś powiedział, że to błąd”. Często okazuje się jednak, że to właśnie te przekonania sprawiają, że szafa staje się pełna ubrań, których właścicielka boi się ze sobą zestawić.

Czy istnieją zasady, których warto się trzymać? Oczywiście. Ale są też takie, które warto w końcu odłożyć na półkę razem z modowymi mitami.

"Nie łącz czerwonego z różowym ani szarego z beżowym"

To jedna z zasad, która regularnie wraca podczas przeglądów szaf. Klientki często pytają, czy naprawdę nie wolno zestawiać tych kolorów. Tymczasem wszystko zależy od odcieni. Połączenie czerwieni z różem od dawna przestało być modowym faux pas. Wręcz przeciwnie, jest jednym z najbardziej efektownych zestawień kolorystycznych ostatnich lat. Malinowy róż z intensywną czerwienią, pudrowy róż z burgundem czy koral z fuksją potrafią stworzyć niezwykle nowoczesną i elegancką stylizację.

Podobnie jest z szarością i beżem. Chłodny szary z ciepłym beżem może wyglądać bardzo szlachetnie i minimalistycznie, zwłaszcza jeśli odcienie są dobrze dobrane. Kolory nie gryzą się dlatego, że ktoś kiedyś uznał je za niepasujące. Znacznie większe znaczenie mają ich temperatura, nasycenie oraz proporcje w stylizacji. To właśnie mniej oczywiste połączenia często sprawiają, że zestaw wygląda ciekawiej i bardziej świadomie.

Sztywne podziały na typy sylwetek

Jabłko, gruszka, klepsydra, prostokąt…takie podziały to relikt przeszłości, które w dodatku brzmią mi trochę uprzedmiotawiająco. Sprowadzanie kobiet do “literek, czy klepsydr” jest po prostu okropne. Poza tym większość kobiet nie mieści się idealnie w jednym schemacie. Sylwetka zmienia się wraz z wiekiem, wagą, hormonami czy nawet postawą ciała. Znacznie ważniejsze od szukania swojej „figury” jest zrozumienie własnych proporcji oraz tego, w czym czujesz się dobrze. Dwie kobiety o tej samej sylwetce mogą wyglądać najlepiej w zupełnie innych fasonach. Dlatego zamiast pytać: „Czy moja sylwetka może to nosić?”, lepiej zapytać: „Czy dobrze się w tym czuję i czy ten fason podkreśla to, co chcę podkreślić?”.

"Kratka nie pasuje do pasków"

Jeszcze kilka lat temu takie połączenie uchodziło za modową wpadkę. Dziś mieszanie wzorów jest jednym z najciekawszych sposobów budowania stylizacji. Oczywiście nie każde zestawienie będzie udane, ale nie dlatego, że kratka i paski nie mogą występować razem. Kluczowe są skala wzorów, kolorystyka i zachowanie pewnej równowagi. Delikatne paski z dużą kratą? Jak najbardziej. Drobna krata z szerokimi pasami w podobnych kolorach? Również. Moda coraz częściej zachęca do zabawy, a nie do sztywnego przestrzegania reguł.

„Do sukienki zawsze zakłada się rajstopy”

To przekonanie mocno zakorzeniło się zwłaszcza w Polsce. Tymczasem w wielu krajach Europy kobiety przez większą część roku noszą sukienki z gołymi nogami i nikogo to nie dziwi.

Rajstopy są dodatkiem. Czasami podnoszą komfort, czasami chronią przed chłodem albo stanowią element stylizacji. Nie są jednak obowiązkowym wyposażeniem każdej sukienki. Jeżeli pogoda na to pozwala i okazja nie wymaga bardzo formalnego stroju, brak rajstop jest całkowicie naturalnym wyborem.

„W obcasach zawsze wyglądasz najlepiej”

Obcasy potrafią optycznie wydłużyć nogi i zmienić proporcje sylwetki. To fakt. Nie oznacza to jednak, że są jedynym sposobem na elegancki wygląd. Dobrze dobrane mokasyny, baleriny, loafersy, sandały czy minimalistyczne sneakersy również mogą prezentować się bardzo stylowo.

Najlepsze buty to nie te na najwyższym obcasie, ale te, w których poruszasz się swobodnie i pewnie. Sposób chodzenia ma często większy wpływ na odbiór stylizacji niż wysokość obcasa.

„W stylizacji nie może być więcej niż trzy kolory”

To jedna z najbardziej rozpowszechnionych modowych zasad. Rzeczywiście trzy kolory często pomagają stworzyć spokojny i harmonijny zestaw, ale nie jest to obowiązujący limit.

W wielu stylizacjach pojawia się pięć, sześć, a nawet więcej odcieni. Biel koszuli, granat jeansów, brąz paska, złota biżuteria, czerwone usta, kolorowa apaszka i karmelowa torebka – czy naprawdę ktoś liczy tu kolory?

Znacznie ważniejsze jest to, czy całość tworzy spójną kompozycję. Czasem stylizacja z sześcioma kolorami wygląda bardziej harmonijnie niż taka z dwoma przypadkowo dobranymi.

Moda ma pomagać, a nie ograniczać

Nie każda modowa zasada jest zła. Wiele z nich może być dobrym drogowskazem, zwłaszcza na początku budowania własnego stylu. Problem pojawia się wtedy, gdy zamieniają się w sztywne zakazy.

W swojej pracy stylistki często widzę, że największa zmiana nie polega na kupieniu nowych ubrań. Zaczyna się wtedy, gdy kobieta pozwala sobie na to aby przestać wierzyć w zasady, które od lat blokowały jej odwagę do eksperymentowania.

Bo dobry styl nie polega na odhaczaniu listy zakazów. Polega na świadomym wybieraniu tego, co pasuje do Ciebie, Twojego życia i tego, jak chcesz się czuć każdego dnia.